Od 2 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące przejrzystości systemów sztucznej inteligencji określone w art. 50 unijnego AI Act. Wraz ze zbliżającym się terminem pojawiło się wiele uproszczonych informacji, zgodnie z którymi każda grafika wygenerowana przez AI ma od tej daty zawierać widoczny znak wodny.
Spis treści
- 1. AI Act – co zmienia się 2 sierpnia 2026 roku?
- 2. Widoczny znak wodny i oznaczenie maszynowe to nie to samo
- 3. Kto odpowiada za oznaczenie treści AI?
- 4. Czy każda grafika wygenerowana przez AI wymaga oznaczenia?
- 5. Czym jest deepfake według AI Act?
- 6. Przykłady grafik AI i możliwe obowiązki zgodne z AI Act
- 7. Jak prawidłowo oznaczyć deepfake?
- 8. Czy trzeba korzystać z unijnych ikon AI?
- 9. Treści artystyczne, kreatywne i satyryczne
- 10. Czy zwykła edycja zdjęcia za pomocą AI wymaga oznaczenia?
- 11. Czy teksty stworzone przez AI również trzeba oznaczać?
- 12. Co z grafikami opublikowanymi przed 2 sierpnia 2026 roku?
- 13. Jak firmy powinny oceniać grafiki AI przed publikacją?
- 14. Dobre praktyki dla stron internetowych, blogów i sklepów
- 15. Najczęstszy błąd: oznaczanie wszystkiego lub niczego
- 16. FAQ – najczęściej zadawane pytania o AI Act
- 17. Wykorzystane źródła
Takie stwierdzenie jest zbyt daleko idące. AI Act nie nakłada na każdą firmę publikującą zwykłe ilustracje AI ogólnego obowiązku umieszczania na nich widocznego napisu „wygenerowano przez AI”. Rozporządzenie rozdziela techniczne obowiązki dostawców generatorów od obowiązków firm i innych podmiotów wykorzystujących ich rezultaty. Widoczne ujawnienie po stronie publikującego dotyczy przede wszystkim treści stanowiących deepfake oraz niektórych tekstów dotyczących spraw publicznych.
W praktyce znaczenie ma nie tylko to, czy przy tworzeniu obrazu wykorzystano sztuczną inteligencję. Trzeba również ocenić charakter grafiki, jej podobieństwo do rzeczywistych osób lub wydarzeń, kontekst publikacji oraz możliwość wprowadzenia odbiorcy w błąd.
AI Act – co zmienia się 2 sierpnia 2026 roku?
Artykuł 50 AI Act wprowadza kilka różnych obowiązków związanych z przejrzystością wykorzystywania sztucznej inteligencji. Dotyczą one między innymi systemów komunikujących się bezpośrednio z użytkownikami, generatorów treści, systemów rozpoznawania emocji, kategoryzacji biometrycznej, deepfake’ów oraz określonych publikacji tekstowych.
W przypadku grafik najważniejsze są dwa niezależne mechanizmy:
- techniczne oznaczanie treści przez dostawcę systemu AI,
- widoczne poinformowanie odbiorcy przez podmiot publikujący określony rodzaj treści.
Pierwszy obowiązek spoczywa przede wszystkim na dostawcy generatora. Dostawca systemu generującego obrazy, tekst, dźwięk lub film musi zapewnić, aby wygenerowane albo zmanipulowane treści były oznaczane w formacie odczytywalnym maszynowo i możliwe do wykrycia jako wytworzone lub zmodyfikowane przez AI.
Drugi obowiązek dotyczy podmiotu korzystającego z systemu w działalności zawodowej lub gospodarczej. W odniesieniu do obrazów, nagrań i filmów obejmuje on materiały spełniające definicję deepfake’u. Nie oznacza to automatycznego obowiązku widocznego oznaczania każdej ilustracji, wizualizacji czy grafiki koncepcyjnej utworzonej za pomocą AI.
Widoczny znak wodny i oznaczenie maszynowe to nie to samo
Jednym z głównych powodów nieporozumień jest używanie określenia „znak wodny” w odniesieniu do dwóch różnych rodzajów oznaczeń.
Oznaczenie widoczne dla użytkownika
Widoczne oznaczenie może mieć formę komunikatu, etykiety, ikonki, podpisu pod obrazem lub innego rozwiązania, które pozwala odbiorcy rozpoznać, że materiał został sztucznie wygenerowany albo zmodyfikowany.
W przypadku treści objętej obowiązkiem ujawnienia informacja powinna być przekazana jasno, w sposób odróżniający ją od pozostałych elementów i najpóźniej przy pierwszym kontakcie odbiorcy z materiałem. Nie zawsze musi to być duży napis naniesiony bezpośrednio na środek grafiki. Forma powinna być dostosowana do sposobu prezentowania treści i spełniać wymagania dotyczące dostępności.
Oznaczenie odczytywalne maszynowo
Oznaczenie maszynowe jest techniczną informacją, którą mogą odczytywać odpowiednie systemy, platformy lub narzędzia analizujące pochodzenie treści. Może być realizowane przy użyciu różnych rozwiązań technicznych, na przykład danych o pochodzeniu materiału, metadanych albo innych mechanizmów umożliwiających wykrycie udziału AI.
AI Act nie narzuca jednej konkretnej technologii. Wymaga natomiast, aby rozwiązania stosowane przez dostawców były, w zakresie technicznie możliwym, skuteczne, interoperacyjne, solidne i wiarygodne.
Oznaczenie maszynowe może być całkowicie niewidoczne dla osoby oglądającej obraz. Nie zastępuje ono widocznego ujawnienia w sytuacji, w której publikowany materiał jest deepfake’em. Firma nie może więc uznać, że obecność ukrytej informacji technicznej zawsze wyczerpuje jej własne obowiązki wobec odbiorcy.
Kto odpowiada za oznaczenie treści AI?
AI Act posługuje się między innymi pojęciami dostawcy oraz podmiotu stosującego system AI. Rozróżnienie tych ról pozwala ustalić, kto odpowiada za techniczne oznaczenie pliku, a kto za poinformowanie odbiorcy.
Dostawca systemu AI
Dostawcą jest podmiot, który opracowuje system AI lub zleca jego opracowanie, a następnie wprowadza go na rynek albo oddaje do użytku pod własną nazwą lub znakiem towarowym.
W przypadku generatorów obrazów to właśnie dostawca powinien zaprojektować system w sposób pozwalający na maszynowe oznaczanie i wykrywanie wygenerowanych albo istotnie zmodyfikowanych materiałów.
Firma tworząca ilustrację przy użyciu dostępnego generatora najczęściej nie staje się przez to dostawcą tego generatora. Korzysta z gotowego rozwiązania jako jego użytkownik zawodowy.
Podmiot stosujący system AI
Podmiotem stosującym, określanym w angielskiej wersji rozporządzenia jako deployer, może być firma, organizacja, instytucja, osoba prowadząca działalność lub inny podmiot wykorzystujący system AI pod swoją kontrolą.
Jeżeli pracownik agencji marketingowej, redakcji albo sklepu internetowego tworzy grafikę przy użyciu generatora w ramach swoich obowiązków, podmiotem stosującym jest zasadniczo firma, a nie każdy pracownik z osobna. Firma może pozostać podmiotem stosującym również wtedy, gdy w procesie uczestniczy freelancer działający w jej imieniu, pod jej kontrolą i odpowiedzialnością.
Z zakresu tej definicji wyłączone jest zasadniczo użycie AI w ramach osobistej, niezawodowej aktywności. Wyłączenie nie będzie jednak miało zastosowania, gdy działanie stanowi element działalności gospodarczej, zawodowej, handlowej lub regularnie przynosi korzyść ekonomiczną.
Czy każda grafika wygenerowana przez AI wymaga oznaczenia?
Nie. Z art. 50 AI Act nie wynika ogólna zasada, według której każda grafika stworzona przy użyciu AI musi zostać opatrzona widocznym znakiem wodnym.
Obowiązek publikującego dotyczący obrazów, nagrań dźwiękowych i filmów jest powiązany przede wszystkim z tym, czy materiał stanowi deepfake. Dlatego sama informacja, że obraz został wygenerowany przez sztuczną inteligencję, nie wystarcza jeszcze do rozstrzygnięcia, czy należy go widocznie oznaczyć.
Przykładowa abstrakcyjna ilustracja przedstawiająca analizę danych, schemat działania wyszukiwarki albo symboliczną wizualizację cyberbezpieczeństwa zwykle nie będzie deepfake’em. Nie ma bowiem przedstawiać autentycznej fotografii rzeczywistej osoby, miejsca czy zdarzenia.
Inaczej należy ocenić realistyczny obraz przedstawiający konkretną osobę w sytuacji, która nigdy nie miała miejsca, albo fałszywą fotografię wydarzenia zaprezentowaną w sposób sugerujący, że jest prawdziwą dokumentacją. Taki materiał może spełniać definicję deepfake’u i wymagać jasnego ujawnienia udziału AI.
Sytuacja może być mniej oczywista w przypadku fotorealistycznych obrazów zawierających fikcyjne postacie lub sceny. Znaczenie ma wówczas również kontekst publikacji. Obraz wyraźnie wykorzystany jako ilustracja koncepcyjna będzie odbierany inaczej niż ten sam obraz przedstawiony jako fotografia konkretnego zdarzenia, miejsca, produktu lub zespołu firmy.
Czym jest deepfake według AI Act?
AI Act definiuje deepfake jako wygenerowany albo zmanipulowany przez AI obraz, dźwięk lub film, który przypomina istniejące osoby, przedmioty, miejsca, podmioty lub wydarzenia i może fałszywie wydawać się odbiorcy autentyczny albo zgodny z prawdą.
Komisja Europejska wskazuje trzy elementy, które należy analizować łącznie:
- Podobieństwo – materiał wykazuje wysoki poziom podobieństwa do przedstawianego podmiotu lub sytuacji.
- Odniesienie do rzeczywistości – przedstawiona osoba, rzecz, lokalizacja, organizacja lub sytuacja istnieje, może istnieć albo mogła wiarygodnie istnieć.
- Fałszywe wrażenie autentyczności – materiał może wprowadzić odbiorcę w błąd co do tego, czy przedstawia prawdę lub autentyczny zapis.
Przy ocenie trzeba uwzględnić nie tylko sam wygląd obrazu, ale również jego przekaz, miejsce publikacji, przewidywaną grupę odbiorców oraz ich uzasadnione oczekiwania. Materiał nie będzie odbierany w ten sam sposób na stronie poświęconej grafice fantasy i w artykule opisującym rzekome bieżące wydarzenie.
Jeżeli z kontekstu jednoznacznie wynika, że treść jest artystyczna, fikcyjna lub ilustracyjna, ryzyko uznania jej za autentyczną może być mniejsze. Nie oznacza to jednak, że każda treść określona przez autora jako „fikcyjna” automatycznie znajduje się poza definicją deepfake’u. Liczy się także to, jak może ją odebrać przeciętny użytkownik.
Przykłady grafik AI i możliwe obowiązki zgodne z AI Act
Poniższa tabela przedstawia typowe sytuacje. Ocena zawsze powinna uwzględniać konkretny materiał oraz kontekst jego publikacji.
| Rodzaj materiału | Ocena na podstawie art. 50 AI Act |
|---|---|
| Abstrakcyjna grafika symbolizująca SEO, dane lub sztuczną inteligencję | Zwykle nie stanowi deepfake’u i nie wymaga widocznego oznaczenia na podstawie art. 50 |
| Rysunkowa lub wyraźnie stylizowana ilustracja fikcyjnej sceny | Zwykle nie będzie odbierana jako autentyczna dokumentacja, choć należy uwzględnić jej kontekst |
| Fotorealistyczna ilustracja użyta jako umowna grafika główna artykułu | Może nie wymagać oznaczenia, jeżeli nie sugeruje, że przedstawia rzeczywiste osoby lub wydarzenia; w sytuacjach niejednoznacznych warto rozważyć ujawnienie |
| Grafika przedstawiająca istniejącego polityka wypowiadającego słowa, których nigdy nie powiedział | Może stanowić deepfake i co do zasady wymaga ujawnienia |
| Fałszywe zdjęcie pożaru, protestu albo wypadku przedstawione jako dokumentacja rzeczywistego zdarzenia | Może stanowić deepfake i wymagać jasnego oznaczenia |
| Zdjęcie prawdziwego pracownika przerobione tak, aby przedstawiało go w fikcyjnej sytuacji | W zależności od skali zmiany i sposobu publikacji może być deepfake’em |
| Wizualizacja planowanego budynku oznaczona jako projekt lub koncepcja | Zwykle nie powinna być odbierana jako fotografia istniejącego obiektu |
| Realistyczna wizualizacja produktu, który jeszcze nie istnieje, przedstawiona jak prawdziwe zdjęcie gotowego produktu | Wymaga ostrożnej oceny także pod kątem możliwości wprowadzenia konsumenta w błąd |
| Zwykła korekta jasności, kontrastu lub kadru wykonana narzędziem wspomaganym przez AI | Zazwyczaj nie tworzy deepfake’u, jeżeli nie zmienia istotnego znaczenia materiału |
| Wymiana twarzy, osoby, miejsca lub istotnego elementu zdarzenia | Może prowadzić do powstania deepfake’u wymagającego ujawnienia |
Tabela odnosi się wyłącznie do obowiązków przejrzystości wynikających z art. 50 AI Act. W konkretnym przypadku znaczenie mogą mieć również inne przepisy, na przykład dotyczące reklamy, ochrony konsumentów, dóbr osobistych, danych osobowych, prawa autorskiego lub praw do wizerunku.
Jak prawidłowo oznaczyć deepfake?
AI Act nie ogranicza ujawnienia do jednego obowiązkowego wzoru znaku wodnego. Wymaga, aby odbiorca został poinformowany w sposób jasny, rozpoznawalny i dostępny najpóźniej w chwili pierwszego zetknięcia się z treścią.
W zależności od formatu może to być:
- czytelna informacja umieszczona przy obrazie;
- napis naniesiony bezpośrednio na materiał;
- etykieta lub oznaczenie wyświetlane razem z grafiką;
- komunikat w opisie publikacji, jeżeli jest widoczny od razu;
- oznaczenie dźwiękowe w przypadku materiału audio;
- odpowiednio zaprojektowana informacja towarzysząca utworowi kreatywnemu.
Najważniejsze jest to, aby użytkownik nie musiał korzystać ze specjalistycznego oprogramowania, otwierać metadanych ani podejmować dodatkowych działań w celu uzyskania informacji. Samo niewidoczne oznaczenie techniczne nie wystarcza do realizacji obowiązku publikującego deepfake.
Czy trzeba korzystać z unijnych ikon AI?
Komisja Europejska przygotowała zestaw ikon przeznaczonych do oznaczania treści całkowicie wygenerowanych albo częściowo zmodyfikowanych przez AI. Ikony występują w kilku wersjach i mogą zostać wykorzystane przez twórców, wydawców oraz inne podmioty publikujące treści.
Ich używanie jest jednak dobrowolne. AI Act nie zobowiązuje każdej firmy do umieszczania konkretnej unijnej ikonki na swoich grafikach.
Jednocześnie zastosowanie ikonki nie oznacza automatycznie, że wszystkie obowiązki prawne zostały spełnione. Podmiot publikujący nadal odpowiada za to, aby oznaczenie było odpowiednie do rodzaju treści, czytelne, dostępne i zaprezentowane we właściwym momencie.
Komisja wskazuje również, że sama ikona może być mniej zrozumiała niż ikona połączona z krótkim opisem, na przykład informacją, że materiał został wygenerowany lub zmodyfikowany przy użyciu AI.
Treści artystyczne, kreatywne i satyryczne
Deepfake może stanowić część utworu artystycznego, kreatywnego, satyrycznego, fikcyjnego lub podobnego programu. W takich przypadkach obowiązek nie znika całkowicie, lecz może zostać zrealizowany w sposób, który nie zakłóca odbioru i korzystania z utworu.
Nie musi to więc oznaczać dużego znaku wodnego zasłaniającego znaczną część obrazu lub filmu. Informacja może być przekazana w sposób dostosowany do charakteru dzieła, o ile odbiorca nadal otrzymuje odpowiednie ujawnienie.
Wyjątek ten dotyczy sposobu prezentacji informacji, a nie swobody przedstawiania realistycznych manipulacji bez żadnego wyjaśnienia.
Czy zwykła edycja zdjęcia za pomocą AI wymaga oznaczenia?
Nie każda funkcja wykorzystująca AI prowadzi do powstania treści, którą trzeba oznaczać jako deepfake. Narzędzia automatycznie poprawiające ekspozycję, balans kolorów, ostrość, kadrowanie lub jakość techniczną obrazu mogą pełnić jedynie funkcję pomocniczą w standardowej edycji.
Artykuł 50 ust. 2 przewiduje wyjątek od obowiązku technicznego znakowania po stronie dostawcy, jeżeli system służy standardowej edycji albo nie zmienia istotnie danych wejściowych lub ich znaczenia.
Granica zostaje przekroczona wtedy, gdy narzędzie istotnie zmienia treść: dodaje osoby, zastępuje twarze, tworzy nieistniejące zdarzenia, zmienia ważne elementy sceny lub wpływa na przekaz obrazu. Taka modyfikacja powinna być oceniana na podstawie efektu, a nie wyłącznie nazwy funkcji użytej w programie graficznym.
Czy teksty stworzone przez AI również trzeba oznaczać?
Zasady dotyczące tekstów mają inny zakres niż obowiązki odnoszące się do obrazów. Widoczne ujawnienie po stronie publikującego dotyczy tekstu wygenerowanego lub zmodyfikowanego przez AI, który został opublikowany w celu informowania społeczeństwa o sprawach będących przedmiotem interesu publicznego.
Komisja wskazuje między innymi na politykę, procesy demokratyczne, administrację publiczną, wymiar sprawiedliwości, bezpieczeństwo, zdrowie publiczne, środowisko, ochronę konsumentów oraz istotne wydarzenia gospodarcze, finansowe, naukowe i kulturalne.
Obowiązek nie ma zastosowania, jeżeli tekst przeszedł rzeczywistą kontrolę człowieka lub kontrolę redakcyjną, a osoba fizyczna albo prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za publikację. Samo sprawdzenie ortografii, poprawienie stylu albo pobieżne przeczytanie tekstu nie jest wystarczającą kontrolą. Potrzebna jest merytoryczna ocena treści, możliwość jej zmiany lub odrzucenia, weryfikacja faktów oraz odpowiedzialność za końcową publikację.
Rozróżnienie to jest ważne, ponieważ obowiązku dotyczącego tekstów o sprawach publicznych nie należy automatycznie przenosić na wszystkie grafiki generowane przez AI.
Co z grafikami opublikowanymi przed 2 sierpnia 2026 roku?
Komisja Europejska potwierdza, że treści wygenerowane przed 2 sierpnia 2026 r. nie muszą być oznaczane wstecznie. Firma nie ma więc obowiązku automatycznego przeglądania całego archiwum bloga i nanoszenia znaków wodnych na wszystkie wcześniejsze ilustracje AI.
Dobrowolne oznaczenie starszego materiału jest dopuszczalne i może być przydatne zwłaszcza wtedy, gdy realistyczna treść mogłaby zostać błędnie uznana za autentyczną.
Odrębną kwestią jest ograniczony okres przejściowy dla dostawców systemów generatywnych wprowadzonych na rynek przed 2 sierpnia 2026 r. W odniesieniu do technicznego znakowania i wykrywalności ich rezultatów termin dostosowania został przesunięty do 2 grudnia 2026 r. Nie jest to jednak ogólne przesunięcie wszystkich obowiązków publikujących treści.
Jak firmy powinny oceniać grafiki AI przed publikacją?
Zamiast automatycznie dodawać znak wodny do każdego obrazu, warto wprowadzić prostą procedurę oceny materiału.
Najpierw należy ustalić, czy AI jedynie pomagało w technicznej obróbce, czy wygenerowało albo istotnie zmieniło zawartość obrazu. Następnie trzeba sprawdzić, czy grafika przypomina rzeczywistą lub wiarygodnie istniejącą osobę, miejsce, podmiot, produkt albo wydarzenie.
Kolejnym krokiem jest ocena kontekstu publikacji. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy przeciętny odbiorca może uznać materiał za autentyczną fotografię, dowód zdarzenia albo prawdziwe przedstawienie rzeczywistości. Znaczenie ma również podpis, artykuł, w którym znajduje się obraz, projekt strony oraz sposób prezentacji w mediach społecznościowych.
Jeżeli materiał może wprowadzać w błąd co do swojej autentyczności, należy potraktować go jako potencjalny deepfake i zastosować jasne ujawnienie. Jeżeli jest oczywistą ilustracją koncepcyjną, abstrakcyjną lub wyraźnie artystyczną i nie udaje dokumentacji rzeczywistości, widoczny znak wodny zwykle nie będzie wymagany na podstawie art. 50.
W przypadkach granicznych bezpieczniejszym rozwiązaniem może być zastosowanie krótkiej, neutralnej informacji, na przykład:
- „Ilustracja wygenerowana przy użyciu AI”;
- „Materiał częściowo zmodyfikowany przy użyciu AI”;
- „Wizualizacja koncepcyjna stworzona z wykorzystaniem AI”;
- „Scena fikcyjna wygenerowana przez AI”.
Takie dobrowolne ujawnienie nie musi przyjmować formy dużego znaku wodnego i może być umieszczone w podpisie, opisie lub innym miejscu widocznym przy pierwszym kontakcie z materiałem.
Dobre praktyki dla stron internetowych, blogów i sklepów
AI Act nie wymaga oznaczania każdej grafiki tylko dlatego, że powstała przy użyciu generatora. Firmy powinny jednak wiedzieć, jakie materiały publikują i w jakim celu zostały utworzone.
Warto zachowywać informacje o użytym narzędziu, dacie wygenerowania, zakresie modyfikacji oraz przeznaczeniu obrazu. Przy współpracy z agencją, grafikiem lub freelancerem dobrze jest ustalić, czy materiał został wygenerowany lub istotnie zmodyfikowany przez AI i czy przedstawia rzeczywiste osoby, produkty, obiekty albo wydarzenia.
Szczególnej ostrożności wymagają:
- realistyczne materiały przedstawiające osoby publiczne;
- grafiki odnoszące się do bieżących wydarzeń;
- zdjęcia mające dokumentować wykonanie usługi;
- prezentacje produktów, nieruchomości i inwestycji;
- obrazy wykorzystywane w reklamach;
- materiały publikowane w kontekście informacyjnym;
- wizualizacje, które mogą zostać odebrane jako dowód rzeczywistego zdarzenia.
W takich sytuacjach oznaczenie udziału AI może wynikać nie tylko z AI Act, ale również z potrzeby niewprowadzania konsumentów i odbiorców w błąd.
Najczęstszy błąd – oznaczanie wszystkiego lub niczego
Pierwszym błędnym podejściem jest założenie, że od 2 sierpnia 2026 r. każda grafika AI musi mieć widoczny znak wodny. Prowadziłoby to do oznaczania także abstrakcyjnych ilustracji, prostych ikon, teł oraz oczywistych wizualizacji, mimo że art. 50 nie ustanawia takiego powszechnego obowiązku po stronie publikującego.
Drugim błędem jest uznanie, że skoro generator dodał do pliku niewidoczne oznaczenie techniczne, firma nie musi już oceniać sposobu prezentacji materiału. Jeżeli obraz jest deepfake’em, odbiorca powinien otrzymać jasną i zrozumiałą informację bez potrzeby analizowania metadanych.
Prawidłowe podejście polega na rozdzieleniu dwóch pytań:
- czy dostawca powinien technicznie oznaczyć wygenerowaną treść;
- czy publikujący powinien widocznie ujawnić charakter konkretnego materiału.
Dopiero taka analiza pozwala zastosować przepisy proporcjonalnie i zgodnie z ich celem.
Podsumowując; Od 2 sierpnia 2026 r. nie każda grafika wygenerowana przez AI musi zawierać widoczny znak wodny. Obowiązek technicznego, maszynowo odczytywalnego oznaczania rezultatów systemu spoczywa zasadniczo na jego dostawcy. Firma publikująca obraz ma natomiast obowiązek jasnego ujawnienia przede wszystkim wtedy, gdy materiał stanowi deepfake.
O zakwalifikowaniu obrazu nie decyduje samo użycie AI. Znaczenie mają podobieństwo do rzeczywistych lub wiarygodnie istniejących osób, miejsc i wydarzeń, możliwość stworzenia fałszywego wrażenia autentyczności oraz kontekst, w którym materiał zostaje pokazany odbiorcy.
Unijne ikony AI są opcjonalne, a samo ich zastosowanie nie gwarantuje zgodności z przepisami. Również niewidoczne oznaczenie techniczne nie zastępuje czytelnego komunikatu, jeżeli publikowana treść rzeczywiście wymaga ujawnienia.
Firmy nie muszą więc automatycznie nanosić znaków wodnych na wszystkie ilustracje AI. Powinny natomiast umieć rozpoznać materiały mogące wprowadzić odbiorców w błąd i wdrożyć sposób ich oceny przed publikacją.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi indywidualnej porady prawnej. W przypadku materiałów granicznych, reklamowych, politycznych lub przedstawiających konkretne osoby warto przeprowadzić osobną analizę prawną.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o AI Act
Czy zwykła grafika główna artykułu stworzona przez AI musi mieć znak wodny?
Zwykle nie, jeżeli jest oczywistą ilustracją, nie udaje autentycznej fotografii rzeczywistego zdarzenia i nie spełnia definicji deepfake’u. Każdy materiał należy jednak ocenić w kontekście jego treści i sposobu publikacji.
Czy informacja o AI musi znajdować się bezpośrednio na obrazie?
Nie zawsze. Oznaczenie powinno być jasne i widoczne najpóźniej przy pierwszym kontakcie z materiałem. Może mieć formę napisu na obrazie, etykiety, podpisu albo innego komunikatu wyświetlanego razem z treścią.
Czy metadane dodane przez generator wystarczą?
Nie w przypadku deepfake’u. Metadane lub inne oznaczenie maszynowe mogą realizować obowiązek techniczny dostawcy, ale publikujący musi dodatkowo przekazać odbiorcy czytelną informację.
Czy unijna ikona AI jest obowiązkowa?
Nie. Korzystanie z zestawu ikon przygotowanych przez Unię Europejską jest dobrowolne. Ikona może pomóc w oznaczeniu treści, ale sama nie przesądza o zgodności z art. 50 AI Act.
Czy trzeba oznaczać grafiki AI opublikowane przed 2 sierpnia 2026 roku?
Nie ma ogólnego obowiązku oznaczania ich wstecznie. Komisja dopuszcza i zachęca jednak do dobrowolnego ujawnienia, gdy może ono zwiększyć przejrzystość materiału.
Czy fotorealistyczna grafika fikcyjnej osoby zawsze jest deepfake’em?
Nie można tego rozstrzygnąć wyłącznie na podstawie tego, czy przedstawiona osoba rzeczywiście istnieje. Należy ocenić podobieństwo, wiarygodność sceny, kontekst publikacji oraz to, czy odbiorca może uznać obraz za autentyczny.
Wykorzystane źródła
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 ustanawiające zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji – AI Act, w szczególności art. 3 i art. 50:
https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2024/1689/oj/pol - Guidelines on transparency obligations for providers and deployers of AI systems, Komisja Europejska, 20 lipca 2026 r.:
https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/library/guidelines-transparency-obligations-providers-and-deployers-ai-systems - Transparency obligations under Article 50 of the AI Act – Questions and Answers, Komisja Europejska:
https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/faqs/transparency-obligations-under-article-50-ai-act - Code of Practice on Transparency of AI-generated Content, Komisja Europejska:
https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/code-practice-ai-generated-content - EU Icons for labelling AI-generated content, Komisja Europejska:
https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/eu-icons-labelling-ai-generated-content



